sobota, 29 marca 2014

Spacer - najlepsza aktywność fizyczna

Od wczoraj znów mamy piękną, wiosenną pogodę. Słońce świeci już naprawdę mocno, dużo kwiatów zakwitło... chętnie poszłabym pobiegać. Ale niestety - nie mogę. Jeszcze mam zakaz od fizjoterapeuty, dodatkowo złapało mnie jakieś choróbsko i moje drogi oddechowe odmawiają posłuszeństwa.

Nikt nigdy nie zabroni mi jednak spacerów. To moja ulubiona aktywność fizyczna! Ktoś może pomyśleć, że to żaden wysiłek, ja jednak będę upierać się przy tym, że jest to pewnego rodzaju "rekreacyjny sport". Podczas godziny chodzenia możemy spalić ok 200kcal, a to nie tak mało. Dziś będąc na spacerze ponad 2h spaliłam ich więcej niż 400. Było to jednak bardzo przyjemne spalanie kalorii. 

Spaceruję odkąd pamiętam. Wieś, na której mieszkam bardzo mi to ułatwia. Powietrze jest wolne od spalin, auta przejeżdżają bardzo rzadko, dzięki małemu zabudowaniu czuć każdy powiew wiatru, teren jest nierówny, a co za tym idzie atrakcji jest o wiele więcej niż spacer po betonie. Na początku często spacerowałam ze swoimi psami - mopsami. Są to psy kanapowce, jednak zawsze udawało mi się wyciągnąć je na godzinne maszerowanie. Od kilku lat oprócz ze zwierzętami spaceruję z moim 4 letnim bratem. Spacer z dzieckiem jest dodatkowym wyzwaniem! Tutaj trzeba podbiec, tam go przenieść, trzeba przejść po największych kamieniach, nie ominąć żadnej kałuży, zbierać kwiaty, trawę i kamyki  Dzięki tym wszystkim atrakcjom popracowały mi dziś ramiona, zrobiłam serię przysiadów, podskoków, wypadów  itd. :) Trening w innym, troszkę przyjemniejszym wydaniu.

Oczywiście lubię też czasem porządnie się zmęczyć: pobiegać, poskakać na całego, gdy pot leje się strumieniami. Nigdy jednak nie zapominam o spacerowaniu, aktywności fizycznej dla leniuszków. Spacery są idealne na cięższe dni, na zakwasy, na rest day i wiele, wiele innych okazji. 

Dlatego wybierzcie się jutro na spacer! Nie na 5 min do sklepu, ale na dłuższy, co najmniej godzinny.Nie musicie biec, spieszyć się. Cieszcie się chwilą, obserwujcie przyrodę i  spalajcie kalorie bez zadyszki. Pamiętajcie o chodzeniu także na co dzień. Może warto wysiąść 2 przystanki wcześniej i dojść do pracy na piechotę? Jeśli mieszkacie w mieście znajdźcie fajne atrakcje w okolicy. Może macie duży park, a może las niedaleko? A może całkiem blisko Waszego zamieszkania jest jakiś zamek, do którego trzeba dojść, może zwykłe wały? Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

Cały świat - marsz na spacer! :)

Chciałam się z Wami podzielić swoimi zdjęciami ze spaceru, ale coś szwankuje mi karta i nie mogę ich zgrać :((

8 komentarzy:

  1. Ja też uwielbiam spacerować. Staram się chodzić jak najwięcej, aczkolwiek odkąd zaczęłam biegać, to tak szybko zaczynam przebierać tymi nogami, że aż zaczynam biec. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Heheh :)) Pozdrów chłopaka zapewne kilka razy miałam przyjemność go oglądać jak grali z naszymi Seniorami w Łodzi ;)) Błyskawice tez fajne dziewczyny ! :)) myślę że dałabyś sobie rade z Rugby to naprawdę nie jest aż tak trudne na naszym kobiecym polskim poziomie :))
    buziaki :* i zdrowia życzę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety mam duży problem ze stawami i to może być problem, bo bardzo często łapię wszelkie możliwe kontuzje :D Dlatego boję się trochę rugby... Ale kto wie? Może kiedyś się przełamię? :)
      Dziękuję! :*

      Usuń
  3. ja kiedyś bardziej lubiłam spacery, teraz zdarzają się rzadziej :) teraz wolę bardziej dynamiczną aktywność jak chociażby rower :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie nie lubię roweru. Nie wiem czemu... Ale naprawdę mnie nudzi i męczy - zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Spacer jest dla mnie o tyle fajnym, lżejszym zamiennikiem treningu, że mogę robić to z bliskimi (chociażby z bratem, czy Chłopakiem), co sprawia mi dodatkową frajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam spacery i jazdę na rowerze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam spacery, zwłaszcza takie meeeeega długie, czym dalej tym lepiej:) a takie chodzenie, to wcale nie żadna ściema, tylko prawdziwa aktywność, bardzo dobrze wpływająca na organizm - w dodatku w zasadzie bez skutków ubocznych:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spacery są super - na tzw. plotki czy też babskie pogaduchy, wolę umówić się na spacer niż na kawę. Wszystkim to wychodzi na zdrowie. Odświeża się umysł, resetuje stres, polepsza trawienie. Mnie bardzo motywuje do spacerów krokomierz zainstalowany w telefonie. Pomaga w utrzymaniu systematyczności. Na mnie działa.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią :)
Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi niezwykle miło, że poświęciłeś mi czas.