środa, 12 lutego 2014

Nowe wyzwania, nowe możliwości

Tak na koniec dnia chciałam się z Wami podzielić wyzwaniami, w których biorę/będę brała/chyba będę brała udział :) Może też do czegoś dołączycie?

1. Wyzwanie na pośladki. Data jest tam tylko umowna - możecie zacząć kiedy chcecie. Fajnie jest mieć super pośladki, jednak za duża liczba przysiadów obciąża mi kolana. Dlatego też to wyzwanie jest fajną alternatywą. Różne filmiki, różne ćwiczenia - podoba mi się!

Tutaj znajdziecie wydarzenie na facebooku
Tutaj znajdziecie wszystkie filmiki

A tutaj rozpiska co i jak :)
2. O tym wyzwaniu dowiedziałam się, bo napisała o nim na swoim blogu Savannah. Ona znalazła to przeglądając blogsferę. Jest to wyzwanie czytelnicze. Lubię czytać, jednak często brakuje mi na nie czasu. Teraz się zmobilizuję. Bo muszę przeczytać do końca roku tyle, ile mam wzrostu czyli całe 164 cm! :D
Więcej o wyzwaniu dowiecie się tutaj. Zapraszam do wspólnego czytania! :) Nie możemy ćwiczyć tylko ciała, ale także umysł, wyobraźnię...

3. Moje prywatne wyzwanie sportowo - serialowe. Jak wiecie w domu mam hula -hop i twister. Czasem z nich korzystam, a czasem nie. Postanowiłam zawalczyć o lepszą talię (lub o talię w ogóle :)) i zapadła decyzja, że za każdym razem jak będę oglądać Na Wspólnej to MUSZĘ kręcić hula-hopem, lub kręcić się na twisterze. Oczywiście mogę robić to też w innym czasie, jednak te 80 min tygodniowo jest to moje absolutne minimum. Połączenie przyjemnego z pożytecznym. Na przełomie marca/kwietnia do wyzwania dołączę Chirurgów, co da kolejne 40 min tygodniowo :)

4. Wyzwanie z Tiffany Rothe. Może jutro zrobię na facebooku wydarzenie. Zasady będą proste - Tiffany i jej super ćwiczenia na boczki - co najmniej 3 razy w tygodniu. Po wczorajszych zakwasach, wiem, że już nigdy, ale to nigdy nie porzucę tego zestawu na tak długo! :) Zobaczymy, czy regularne ćwiczenie z Tiff i jej uśmiechem przyniesie rezultaty. 

Tutaj Tiffany i przyjemne 10min ćwiczeń, które daje nieziemskie zakwasy, w miejscach o których nie mieliście pojęcia.

A Wy bierzecie jeszcze udział w jakiś fajnych wydarzeniach i wyzwaniach? :) Jeśli tak to podzielcie się! Może dołączę. 
A teraz zabieram się za krótki wieczorny trening.

5 komentarzy:

  1. U mnie Tiffany i twister dały genialne efekty w przeciągu miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jedynie biorę w swoim skakankowym, ale 3 to dobre rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w Twoim skakankowym brałam udział w Australii. Znaczy dopiero ją kończę, bo kolano trochę przeszkadza. :) ale potem chyba wezmę się za Europę. :) jedyny minus, że nie mam skakanki z licznikiem i liczę sama...

      Usuń
  3. Napiszesz coś więcej? :) Co konkretnie ćwiczyłaś, ile razy w tygodniu, ile tiffany, ile twistera itd? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W tyłkowym biorę udział, tiffany to dla mnie coś przerażająco niemożliwego, a skakanka kusi strasznie :D Czekam na notki z relacjami i wynikami ! ^_^

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią :)
Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi niezwykle miło, że poświęciłeś mi czas.