niedziela, 19 stycznia 2014

Jak znaleźć czas na wszystko?

Czas jest szczególnym zasobem - ma go każdy z nas, każdy tyle samo, ale każdemu z nas go brakuje. Nie możemy go przechować, zamrozić na później, wydłużyć, cofnąć, zmienić. 
Żyjemy w świecie, gdzie większość ludzi się spieszy (pomijam już to, że wielu z nich nie wie do czego dąży). 
Studiujemy, nie rzadko na dwóch kierunkach, pracujemy, mamy dom do posprzątania, dzieci do opieki, chcemy znaleźć czas dla ukochanych, przyjaciół, dla siebie... Wiele planujemy, mało realizujemy.

Sama jestem przykładem, że można jednak jakoś tak zorganizować (i tak za krótką) dobę, żeby chociaż pod koniec dnia być zadowolonym z siebie, że zrobiło się naprawdę tyle, ile można było. Nie znaczy to, że zrobimy wszystko co chcieliśmy - na to nie liczcie.

Studiując 2 kierunki, a do tego posiadając setkę innych obowiązków (dom, opieka nad bratem itd.) naprawdę trudno mi czasem jest zrobić to, co bym chciała. Przyznam jednak, że i tak jak porównuję swoje spędzanie czasu, z marnowaniem czasu przez innych znajomych - jestem z siebie dumna.
Zawsze zastanawiało mnie to, jak to się dzieje, że ktoś nie mając żadnych domowych obowiązków, chodząc na kilkanaście godzin zajęć tygodniowo, nigdy nie jest w stanie się wyrobić i zrobić tego, co do niego należy. Zaskakuje mnie także to, że niektórzy mając 2 tygodnie czasu na naukę do egzaminu i tak nauczą się gorzej niż osoby, które miały na to jeden dzień. Kluczem do odpowiedzi jest właśnie organizacja czasu.

Myślę, że naprawdę wychodzi mi to nieźle. Nie jestem zadowolona z siebie w 100%. Często też marnuję wiele czasu na głupie filmiki, facebooka, przeglądanie gazet itd. Nie umiem także zaginać czasu - to jest mój problem. Bo nie mam wpływu na to, że akurat kilka rzeczy dzieje się w tym samym momencie. 
Mimo wszystko przez ostatnie 1,5 roku nauczyłam się bardzo wiele i wydaje mi się, że podzielenie się z Wami kilkoma moimi zasadami będzie strzałem w dziesiątkę.

1. Planujcie, planujcie, planujcie. Nie przesadzajcie jednak z ilością rzeczy do zrobienia. Zobaczcie ile spraw udało Wam się zrealizować i ciągle zmieniajcie swoje plany, aż staną się realne. Im lepiej rozplanowany czas - tym większa efektywność

2. Nie zostawiajcie wszystkiego na ostatnią chwilę! To nie jest produktywne - nie tylko możecie się nie wyrobić, ale także dodajecie sobie niepotrzebnego stresu.

3. Nie bójcie się kalendarza! Mi on naprawdę pomaga. Dzięki temu wiem, co kiedy muszę zaliczać, kiedy z kim się spotykać, nie zapominam o ważnych sprawach. Możecie stosować także przypominajki w telefonie, karteczki na lodówce, notatnik na pulpicie ekranu.

4. Zróbcie listę rzeczy, których nie możecie zrealizować od dłuższego czasu. Każdego dnia starajcie się wykonać 1 zadanie z listy (posprzątać na biurku, umyć okna, uporządkować szuflady, oddać garnitur do czyszczenia itd...).

5. Zróbcie listę priorytetów. Napiszcie co danego dnia musicie wykonać, co należałoby wykonać i co można wykonać. Przejdźcie do kolejnego pkt tylko wtedy, kiedy priorytety są już spełnione

6.Róbcie przerwy (w pracy, nauce). Jeśli robicie coś non stop szybciej się męczycie, jesteście mniej efektywni, a co za tym idzie - wszystko zajmuje Wam 3 razy tyle czasu (np. ja teraz mam przerwę w nauce :)). Wykorzystajcie ją na rozciąganie, wypicie herbaty, krótki spacer, a może 30 min na ćwiczenia?

7.  Nie planujcie każdej minuty życia. Tutaj sprawdza się zasada 60-40. 60% czasu miejcie zaplanowane, 40% zostawcie na nieprzewidywane zdarzenia, losowe sprawy.

8. Uczcie się na błędach. Sprawdzajcie na co przeznaczacie ile czasu i eliminujcie błędy. Jesli widzisz, że spędzasz za dużo czasu na facebooku - staraj się powoli go ograniczać.

9. Wysypiajcie się. Zregenerowany organizm to efektywny organizm. Wyspani zrobicie więcej, będziecie myśleć szybciej, a energia będzie Was rozpierać.

10. Znajdźcie czas na przyjemności. Wiem, że to trudne. Sama często o tym zapominam, ale naprawdę chwila dla siebie jest bardzo ważna. Może to być relaksująca kąpiel, może wizyta u kosmetyczki, obejrzenie filmu, cokolwiek co sprawi, że się odprężysz. Często osoby, które mają mnóstwo zajęć zapominają o sobie, przez co w pewnym momencie zaczynają chodzić sfrustrowane.

11. Dopasuj swój plan do trybu życia. Ja ćwiczę zawsze po południu i wieczorem, ponieważ do tego zmusiła mnie uczelnia. Poza tym nie jestem rannym ptaszkiem i po południu mam więcej energii. 

12. Nie zapominajcie o ruchu! Wiem, że większość z Was zastanawia się jak to zrobić. Mamy przecież pracę, dzieci itd... Nie musicie ćwiczyć codziennie. Jednak zastanówcie się ile czasu marnujecie - na tv, komputer, gry, bezsensowne czynności. Naprawdę nie uda Wam się wylogować na 40 min 3 razy w tygodniu? Myślę, że się uda i to bez problemu.

13. Im więcej czasu - tym gorsza organizacja :) Taka prawda - jeśli dołożysz sobie jakiś obowiązek staniesz się lepiej zorganizowany, bo po prostu nie będziesz miał wyboru. Nie przesadzajcie jednak zbytnio! :)



A ja znów powracam do nauki :) Trzymajcie kciuki.

7 komentarzy:

  1. wstaje 6:30 cwicze, wypijam 3 filizanki zielonej herbaty czasem przegladam internet, czasem sie ucze ide do pracy na 9, wracam o 17 kapie sie, jem, jest 18, siadam do komputera i albo przebimbam cały wieczor, albo (na szczescie czesciej) posiedze chwile i zagladam do ksiazek. potem gdy czuje sie zmeczona ide spac i codzien do samo, nie liczac weekendow w sql :)
    naprawde dziwie sie gdy ktos mi mowi, że siedzi cały tydzien w domu i nic nie robi a potem nie mial sie kiedy nauczyc na egzamin, to nie jest normalne (zapomnialam dodac ze pracuje tez co drugi weekend, gdy nie mam szkoły) :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Dodałabym do tego znalezienie czasu na relaks i przyjemności. Poczucie, że robimy tylko to co jest konieczne, wymuszone, może sprawić, że nie chce nam się angażować i działamy mniej efektywnie, przez co nie wyrabiamy się. Jeśli znajdziemy czas na to co lubimy, chcemy zrobić, to reszta zajęć przyjdzie nam łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znalazłam ten artykuł szukając w google coś na temat "jak znaleźć czas na wszystko". 5:30 pobódka. Szybkie śniadanie, robienie drugiego śniadania, pakowanie dzieciaka do babci (jedzenie, ubrania na zmianę). 6:00: Budzę dziecko, mleko, nocnikowanie, ubieranie. 6:30 wyjeżdżamy do babci. Od babci jadę do pracy, którą zaczynam o 8:00 a kończę o 16:00. Zgarniam dzieciaka, jedziemy do domu (min. 17:00). Szykuję obiad, bawię dzieciaka, kąpię go, usypiam... i mamy godz. 21:00 (jak dziecko będzie tak miłe...). Zmywam naczynia, ogarniam co nieco, pracuję ubrania na kolejny dzień, biorę prysznic i idę spać. Dziecko nadpobudliwe, z problemami neurologicznymi, którego nie można spuścić z oka.
    Szukam czasu na to, aby np wyprasować ubrania na cały tydzień, posprzątać zamiast ogarniać, czy po prostu się chwilkę zrelaksować, przy książce czy filmie. Gdzie tu tą chwilkę znaleźć...? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest już tylko kwestia organizacji czasu ale i przestrzeni domowej. Wiem bo mam dwójkę takich ruchliwych brzdąców. Tylko spuszczę z oka a już wspinają się po oparciu kanapy półkach w szafie itp Dałam im przestrzeń i czas gdzie mogą szaleć a ja mam chwilkę na ogarnięcie kuchni. Później zgarniam wszystko do odpowiednich skrzynek i jest czysto

      Usuń
    2. To nie jest już tylko kwestia organizacji czasu ale i przestrzeni domowej. Wiem bo mam dwójkę takich ruchliwych brzdąców. Tylko spuszczę z oka a już wspinają się po oparciu kanapy półkach w szafie itp Dałam im przestrzeń i czas gdzie mogą szaleć a ja mam chwilkę na ogarnięcie kuchni. Później zgarniam wszystko do odpowiednich skrzynek i jest czysto

      Usuń
  4. Jesli trzymac sie tych puntow to doba powinna trwac conajmniej 48 godzin! ;( latwo mowic ... gorzej wprowadzic w zycie...

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się kiedyś zapytałam osób zapracowanych jak oni to robią! I dali mi odpowiedź http://naszadrogado.pl/2016/05/ogarnac-tryb-zycia-dom-praca-blog.html

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią :)
Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi niezwykle miło, że poświęciłeś mi czas.