piątek, 17 lipca 2015

Liebster Award

The student Cookbook nominowała mnie do zabawy Liebster Award i z chęcią odpowiem na jej pytania. Wydają mi się naprawdę interesujące. Dzięki nim możecie poznać mnie troszkę bardziej.

No to zaczynamy!

1. Wolisz ćwiczyć sama czy z kimś?
A to zależy! :) Kiedy ćwiczyłam w domu przed laptopem wolałam ćwiczyć sama, choć inni nie byli dla mnie przeszkodą. Na basen także chodziłam sama i w sumie było to dobre rozwiązanie, bo przynajmniej ciągle pływałam, a nie plotkowałam :) Jednak teraz, gdy chodzę na siłownie, albo gdy mogłam biegać wolałam robić to z kimś. Motywacja była większa - zarówno jeśli chodzi o samo wyjście z domu, jak i nie poddanie się podczas treningu. 

2. Co myślisz o Superfood?
Wg mnie warto próbować nowych rzeczy, ale nie można popadać w paranoję. Oczywiście jagody goji zagościły w mojej kuchni, ale nie trzeba ich posiadać, żeby móc odżywiać się zdrowo. Nie trzeba także wydawać wiele pieniędzy, aby kupować żywność, którą spokojnie można zaliczyć do superfood. Możemy kupić quione, spirulinę czy nasiona chia. Ale możemy też kupić jarmuż, szpinak czy siemię lnianie i kaszę jaglaną, które będą równie zdrowe i pyszne. 

3. Twój ulubiony deser?
To tak trudne pytanie! Nie wiem, naprawdę. Kiedyś pewnie powiedziałabym czekolada. Teraz wolę czekoladę gorzką, uwielbiam owoce - truskawki, maliny, wiśnie, czereśnie. Kocham też tiramisu i mrożoną kawę z lodami śmietankowymi. Na przodzie listy na pewno znajdzie się też ciasto drożdżowe z rabarbarem, które robi moja babcia. Wybór jest naprawdę trudny. 


4. Jeśli mogłabyś cofnąć czas, jakich rad udzieliłabyś sobie na przyszłość?
"Maju, nie stresuj się tak bardzo! Wszystko się ułoży, może być trudno, ale nie warto się zadręczać każdą podjętą decyzją. Poza tym - na pewno dasz radę, bo kto jak nie Ty?"

5. Co myślisz o tzw. cheat day, cheat meal, itp?
Sama nie stosuję żadnych cheatów. Dlaczego? Ponieważ jem, co chcę i nie traktuję tego jako grzechu. Staram się odżywiać zdrowo (albo co raz zdrowiej), ale życie jest po to, żeby żyć, a nie się zadręczać. Moim celem jest zdrowie, a nie zawody sylwetkowe. Nie muszę dokładnie liczyć kalorii, makroskładników. Zdrowy tryb życia ma być przyjemnością, a nie katorgą i wypominaniem sobie każdego pączka. Oczywiście inaczej sprawa wyglądałaby gdybym np. była sportowcem i musiała bardzo dbać o wszystko co wkładam do buzi. W takich przypadkach - rozumiem wszelkie cheaty i ich planowanie ;)

6. Twoje ulubione miejsce do ćwiczeń?
Brak! Mogę ćwiczyć u siebie w pokoju, na siłowni, na dworze, u babci, u Pawła. Miejsce nie ma dla mnie specjalnego znaczenia. Ważne żeby było miejsce i żeby było w miarę spokojnie. Na chwilę obecną i tak mało ćwiczę, bo mało mogę... :(

7. Czy aktualnie masz jakiś sportowy cel?
Moim największym celem jest moje zdrowie i powrót do pełnej sprawności. Dlatego też moim sportowym celem jest doprowadzenie kolana do stanu normalności. Chciałabym móc zgiąć je w pełni, móc kucnąć czy klęknąć (nie robiłam tego już od 10 miesięcy!), bez problemu wejść po schodach i spędzić cały dzień na nogach nie płacząc potem z bólu. 

8. Jak widzisz siebie za 5 lat?
Chciałabym być po prostu szczęśliwa. Myślę, że pomoże mi w tym harmonia w rodzinie, dobra i sprawiająca mi przyjemność praca, zadowalający stan zdrowia, bliscy obok mnie, a także - pokochanie siebie. 


9. Psy czy koty?
Jeszcze rok temu bez wahania odpowiedziałabym - psy. Jestem posiadaczka pięknej, mądrej, uroczej, najwspanialszej mopsicy. Wcześniej miała ona swojego towarzysza - mojego ukochanego Bolusia. Psy to najprawdziwszy i najlepszy przyjaciel człowieka. W moim życiu jednak pojawiły się jakiś czas temu koty. Na początku kotka, którą w zimie dokarmialiśmy, a 2 miesiące temu jej potomstwo - 4 małe rozrabiaki. Są tak urocze, że także zdobyły miejsce w moim sercu. Mimo wszystko chyba jednak psy są jeszcze na pierwszym miejscu (na razie nazywali mnie tylko psią mama, kocią jeszcze nie), ale koty zdobywają co raz więcej uznania, dlatego trudno mi tak jednoznacznie wybrać. Tak czy siak - zwierzęta są super :) 

10. Aktualne ulubione śniadanie?
Owsianka - mniam, mniam. Z owocami - mniam, mniam. Ostatnio też gustuję w placuszkach owsianych, również w owocami. Pychotka :)



11. Czy lubisz ćwiczyć w domu, czy na zewnątrz?
Raczej wolę wewnątrz, ponieważ przez większość czasu w roku jest mi zimno... Jeśli jednak na dworze jest więcej niż 20 stopni to mogę ćwiczyć także na zewnątrz. Kiedyś gdy mogłam biegać pogoda nie była aż taką przeszkodą. Teraz na dworze głównie spaceruję i czasem pływam :)



6 komentarzy:

  1. Dziękuję za takie piękne odpowiedzi! Naprawdę mam nadzieję, że szybko wrócisz do zdrowia i zregenerujesz kolanko :)
    Wrzuciłaś przepyszne zdjęcia deserów, dostałam ślinotoku :D Nigdy nie jadłam ciasta z rabarbarem, może kiedyś uda mi się spróbować :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam napisać - masz cudowne zwierzaki!!! Mops to moje marzenie i nie mogę się napatrzeć na Twoją mopsicę! Ale kotki też są przesłodkie :)

      Usuń
    2. Dziękuję :) 2 dzisiaj znalazły nowy dom, aż mi się płakać chciało. Ale wiem, że trafiły w bardzo dobre ręce.
      A co ślinotoku - oj tak, na samą myśl o nich też się ślinię :D

      Usuń
  2. z przyjemnością się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post ! i jakie pysznosci ! mmm



    www.konieczkoo.blogspot.com U mnie fit przepisy , porady i jak schudłam 15 kg :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią :)
Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi niezwykle miło, że poświęciłeś mi czas.