czwartek, 23 lipca 2015

Gruby, chudy czy zdrowy?

Chyba każdy zauważył panujący od ok 1,5 roku bum na "zdrowy" tryb życia. Nagle wszyscy w koło ćwiczą, do pracy noszą jedzenie w lunch boxach, a zamiast do klubu w piątkowy wieczór wybierają się na siłownię. Niby dobrze, ale aby na pewno?

Na ulicach można spotkać różne osoby. Widać osoby bardzo otyłe, troszkę przy kości, osoby przeciętne, szczupłe, ale co raz częściej widać też osoby przerażająco chude. 

Wczoraj w tramwaju usłyszałam rozmowę dwóch koleżanek, która zainspirowała mnie do napisania tego posta. Choć czy powinnam po raz n-ty pisać to samo? Mimo wszystko spróbuję. 
Rozmowa brzmiała mniej więcej tak:

- Tak, ćwiczę już od roku. Staram się 2 razy dziennie, ale wiesz jak to jest z małym dzieckiem. Czasem udaje mi się wygospodarować tylko 2h dziennie. Za to zdrowo się odżywiam i tutaj nie ma wymówek.
- Nie jesz słodyczy?
- Nie jem. Wyeliminowałam cukier, ale także pieczywo, ziemniaki, makarony, ryż. Od czasu do czasu jem tylko kaszę. Po co mi zbędne węgle. Zresztą, jak patrzę na tych spaślaków w Macu to aż rzygać mi się chce. Po co się tak trują.
- Masz racje! Sama chemia. Ale powiem Ci, że naprawdę świetnie wyglądasz.
- Dziękuję. Zrzuciłam już 13kg, nie mogę jednak pozbyć się ostatnich 5. Tak bardzo pragnę zobaczyć na wadzę upragnioną 3 z przodu.


i wtedy zamarłam... Mimowolnie odwróciłam się, aby zobaczyć rozmawiające kobiety. Chyba już wiecie co ujrzałam: skórę i kości, nic poza tym. Może jakaś resztka mięśnia na łydce. Opadnięte policzki, szara cera, sucha skóra.

I na co to zdrowe odżywianie? Po co te cudowne treningi? Dla siebie czy przeciwko sobie?

Dostaję sporo wiadomości (i wiem, że nie tylko ja) pt. jak szybko schudnąć, czy 3h treningu dziennie starczą, czy mogę biegać 20 km na czczo, czy jeśli zjem pół woreczka ryżu to przytyję, czy magiczne pigułki odchudzające działają... 

Martwię się. Zdrowy tryb życia to jedno. Chora obsesja na tym punkcie to coś zupełnie innego.

Ćwiczysz? 
Rób to z głową! Słuchaj swojego organizmu. Nie katuj się. Powiedz stop, kiedy tego potrzebujesz. Nie jesteś przegranym jeśli przestaniesz. Nie musisz trenować 6 razy w tygodniu po 2h. Nie musisz zmuszać się do czegoś, czego nie lubisz.

Odżywiasz się zdrowo? 
Nie popadaj w paranoję. Jeśli zjesz nawet te chemiczne chipsy nic się nie stało. Świat się nie zawalił, a Ty dalej jesteś sobą. Jesteś tak samo wartościowym człowiekiem jak przed momentem. 5 posiłków - ok, ale nie zadręczaj się, jeśli Ci się to nie uda. Nie jedz samej chemii, jedz różnorodnie, jedz kolorowo i zdrowo, ale dostarczaj swojemu organizmowi tego, czego potrzebuje - i tak, węglowodany także, nawet całkiem sporo. 

Cieszy mnie to, że ludzie ruszyli swoje tyłki sprzed kanapy. Cieszy mnie to, że widzą co wkładają do buzi. 
Martwi mnie jednak, że w pogoni za "zdrowiem" tak naprawdę je tracą. 



7 komentarzy:

  1. o boze 3 z przodu?? :/ jakas masakra ehhhh dokladnie rob to z glowa!! to jest najwazniejsze by nie popasc w paranoje ehhh

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wyobrażam sobie 3 z przodu, to musi być straszne...

    http://maryshealthystart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że ktoś to porusza, mało jest takich postów, a niestety potrzeba ich jeszcze więcej. Owszem, zdrowe odżywianie i ruch były, są i będą każdemu potrzebne, ale to, co się ostatnio dzieje to jakaś paranoja. Nie wyglądam aż tak źle i dobrze się czuję w swoim ciele, ale patrząc w gazetach i blogosferze, czasami zaczynam znowu mieć kompleksy - bo nie chodzę na siłownię, nie ćwiczę codziennie po kilka godzin i tak, w wakacje zdarzają się grille, piwko i inne smieciowe jedzenie. To normalne i nie ma co się katować! Nie dziwię się jednak, że coraz więcej nastolatek ma zaburzenia odżywiania, bo jeśli naczytają się takich informacji i nie robią tego z głową, o tragedię bardzo łatwo..

    OdpowiedzUsuń
  4. Smutne, ale prawdziwe.
    Nic dziwnego, że kobiety wstydzą się ważyć ponad 50 czy 60 kg. Bo gruba, bo taka i taka, a faktem jest, że takie kobiety są zdrowe.. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Trójka z przdou? To jest nie mozliwe!

    OdpowiedzUsuń
  6. Presja środowiska powoduje, że ci, którzy nie ćwiczą czują się gorsi i bardziej brzydcy. Chłopacy wpadli w manię posiadania mięśni, dziewczyny płaskiego brzucha - to nie ma nic wspólnego ze zdrowym trybem życia, a estetyką i kanonem urody.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią :)
Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi niezwykle miło, że poświęciłeś mi czas.