poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Doceniam... czyli zabawa Pollyanny (Kwiecień w słowach)

Masz 11 lat. Umiera Ci ukochany ojciec i zostajesz odesłana do swojej surowej ciotki... Tam na początku nie spotyka Cie zbyt wiele dobrego, ciągłe kary i zakazy. Ty jednak potrafisz odnaleźć radość w każdej z tych rzeczy.
Dlaczego?
Ponieważ nazywasz się Pollyanna i jesteś glówną bohaterką książki Eleanor H. Porter.

"Pollyanna" to jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa, do której jednak powracam nawet teraz, w dorosłym życiu. Książka ma w sobie magię. Magia ta nazywa się "zabawą w radość".


Dziewczynka, która z pozoru nie ma łatwego życia potrafi cieszyć się z każdej błahostki. Odnajduje szczęście we wszystkim co ją spotyka. Gdy za karę musi jeść obiad ze służącą - cieszy ją to, bo spędzi z nią więcej czasu. Gdy musi mieszkać w ciasnym pokoju bez lustra, zaczyna cieszyć się, że przynajmniej nie będzie musiała patrzeć na swoje piegi.
Zabawę zapoczątkował ojciec dziewczynki, gdy ta zamiast wymarzonej lalki dostała drewniane kule. Wytłumaczył on wtedy córce, że należy w każdej rzeczy, nawet tej z pozoru nieprzyjemnej, szukać pozytywów. W tym przypadku zaletą było to, że Pollyannie kule nie są potrzebne, ponieważ jest w stanie poruszać się sama.

Bohaterka w książce odmienia nie tylko życie swojej ciotki, ale także wielu innych osób mieszkających w pobliżu...

Dlaczego o tym piszę?

Często nie doceniamy tego co mamy. Widzimy same czarne scenariusze, a nasze życie wydaje się być pozbawionym radości i sensu. Każdy czasem ma taki dzień, gdy ma wrażenie, że nie czeka na niego już nic dobrego. Warto jednak wtedy pomyśleć o tym, że zawsze może być gorzej (uwierz mi, że zawsze może).

Doceńmy to co daje nam życie.
Doceń to, że masz dach nad głową.
Doceń to, że masz możliwość zjedzenia ciepłego posiłku.
Doceń to, że możesz teraz czytać to, co do Ciebie piszę.
Doceń to, że możesz wyjść samodzielnie na zewnątrz i cieszyć się słońcem.
Doceń to, że czasem pada śnieg, że na dworze deszcz i że dzięki temu Twojego kraju nie dotyka problemy suszy. 
Doceń zdrowie, które masz.
Doceń to, że możesz się uczyć/pracować.
Doceń to, że możesz pójść na wybory. 
Doceń to, że może Twój brzuch jest wystający z nadmiaru pożywienia, a nie jego braku...

Czasem spotykają nas przykre rzeczy. To fakt, któremu nie mogę zaprzeczyć. Każdy z nas ma problemy. Mniejsze i większe. Czasem nawet te małe wydają nam się nie do przejścia i nie ma w tym nic złego!

Dlatego zachęcam Was do zabawy w radość. Postarajcie się choć przez tydzień do każdej negatywnej wg Was rzeczy (czy też osoby, którą spotykacie) znaleźć kilka plusów. Każda sytuacja ma jakieś zalety, trzeba ich tylko poszukać, a nie skupiać się wyłącznie na negatywach.
Dla przykładu - musimy iść do szpitala i leżeć tam, choć wolelibyśmy być gdzieś indziej. Znajdźmy plusy tej sytuacji: możemy odpocząć, nadrobić literackie zaległości, poznać nowe osoby.

Zabawa Pollyanny nawet w obliczu niepowodzeń, przykrości, choroby pozwala nam na znalezienie zadowolenia i radości, a czy nie o to chodzi w życiu? Aby brać z niego wszystko co najlepsze?

Przy okazji zachęcam Was do przeczytania "Pollyanny". Te 150stron może odmienić Wasze spojrzenie na życie. Jeśli macie dziecko - przeczytajcie tę książkę mu przed snem. Naprawdę warto.

p.s. Uśmiechaj się częściej!



5 komentarzy:

  1. docenianie to podstawa szczęścia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej książki, pierwszy raz słyszłę tytuł-obowiązkowo muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się Twój post :). I Twoje podejście do życia! W 100% się z nim identyfikuję :)
    Chętnie przeczytam ta książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uśmiech jest baaardzo ważny. Warto z uśmiechem chodzić na co dzień - naturalna ozdoba. :) No i przede wszystkim doceniać to, co się ma.

    OdpowiedzUsuń
  5. NIe czytałam tej książki, ba po raz pierwszy o niej słyszę :)
    Pozdrawiam,
    http://fit-healthylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią :)
Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi niezwykle miło, że poświęciłeś mi czas.