poniedziałek, 30 czerwca 2014

22 tygodni pracy nad sobą - 1

27.05 miałam 22 urodziny. Wtedy postanowiłam zawalczyć o siebie, swoje życie i stworzyć projekt  - 22 tygodni pracy nad sobą. Ma on na celu poprawienie tych sfer życia, z których jestem średnio zadowolona i tych z którymi cokolwiek można zrobić.

Nareszcie! Piszę i działam!

Na każdy tydzień będę dawała sobie zadanie, które po 7 dniach będę podsumowywała i wymyślała kolejne. Mam nadzieję, że jeśli postawię sobie konkretne cele będzie mi łatwiej je osiągnąć. Jeden cel - jeden tydzień, chyba realne, prawda? A może niektóre zadania staną się moim nawykiem? Byłoby idealnie!

Zapraszam do wspólnego wyzwania, może dla kogoś "te sfery" także są problematyczne.

Tydzień 1 - Zadanie 1 - Robię to co planuję!

Jak wiecie po moich postach jestem osobą, która albo robi coś na ostatnią chwilę albo przesuwa różne rzeczy w nieskończoność (jak np. to wyzwanie) lub nie robi ich w ogóle. Dlatego każdego ranka będę pisała rzeczy, które MUSZĘ zrobić oraz te, które WARTO zrobić. Na koniec dnia będę zaznaczać zadania zrobione i te niewykonane. Mam nadzieję, że jeśli będę miała zapisane "co i jak" będzie mi łatwiej. Jeśli na początku nie będę wykonywała rzeczy, które powinnam zrobić to zmotywuje mnie to do dalszej pracy, aż w końcu to co w głowie przełoży się na to, co w życiu.
Trzymajcie kciuki i czekajcie na relacje :)

7 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki! świetne idea.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam za Ciebie kciuki! damy radę w końcu się ogarnąć i od nowa wziąć się za siebie :)
    Pomysł z projektem po prostu fenomenalny - u mnie też niedługo kolejny roczek dojdzie :D
    Czekam na info o postępach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maja, ja mam swój mały cel: nie używać słowa "muszę" :) dlatego chwilę popsychobajdurze (świetne słowo!), że właściwie to nic nie musimy, czasem chcemy, a czasem potrzebujemy coś zrobić. mi pomogło to trochę załatwiać sprawy, których nie lubię. Pytam siebie: czy musisz to zrobić? odpowiadam: nie. A dlaczego chcesz to zrobić? i tutaj wymieniam powody. Taki mały psychochwyt, ale mi pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo dobre myślenie! ;) Tylko niestety wg mnie są z życiu rzeczy, które muszę zrobić. Jest ich jednak naprawdę mało, a resztę chcę/powinnam żeby coś tam... :) Więc myślę, że włącze Twoje myślenie do mojego życia.
      Dzieki! ;)

      Usuń

Podziel się swoją opinią :)
Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi niezwykle miło, że poświęciłeś mi czas.