czwartek, 5 grudnia 2013

Drogi Mikołaju...

Drogi Mikołaju!

Byłam w tym roku naprawdę grzeczna. Sprzątałam w domu, gotowałam, nawet dużo piekłam. Grzecznie się uczyłam, czasem pracowałam. Pomagałam rodzicom, rodzeństwu i bliskim. Może chwilami byłam troszkę wredna, ale od razu przepraszałam. Poza tym, sam dobrze wiesz - nie ma dzieci idealnych. Wiedz, że naprawdę się starałam!

Proszę Cię zatem o Mikołajkowy prezent... 

Oczywiście, jak każdy marzę o nowym aucie, pieniądzach na mieszkanie (albo domek w górach?), wielu sukienkach i czaderskich butach. Marzę także o podróży do Afryki, wielu książkach, naprawie rowerka stacjonarnego, twisterze, zestawie hantli (bo mam tylko 1 kilogramowe) oraz karnecie na siłownię, fitness i basen... 
Byłabym bardzo szczęśliwa, gdybyś przyniósł mi te rzeczy. Nie musisz od razu wszystkich, spokojnie - jeden, dwa, czy pięć prezentów na pewno wystarczy!

Chciałabym Cię jednak prosić o coś nietypowego... Oprócz materialnych przedmiotów, którymi mogłabym się chwalić na uczelni koleżankom (ale nie myśl sobie, że jestem taka chwalipięta!) pragnęłabym:

  • więcej czasu, to mój największy problem ;( Doba jest za krótka. Nigdy nie mogę poświęcić tyle godzin na naukę ile bym chciała i potrzebowała. Cierpią też na tym moi bliscy, którzy mówią - kiedy ten przeklęty semestr się skończy! Cierpi też na tym moje "nowe niedoszłe" ciało, bo czasu na ćwiczenia brak...
  • więcej motywacji, bo kiepściutko ostatnimi czasy bywa... 
  • więcej cierpliwości - nie chcę tak szybko się poddawać!
  • więcej samodyscypliny (spójrz czasem na mnie - od razu będziesz wiedział o co chodzi...)
  • więcej zdrowia, bo to całkowicie się posypało. Chciałabym Ci przypomnieć, że mam dopiero 21 lat, a nie 121...
  • więcej uśmiechu, żebym troszkę pozytywniej patrzyła na świat.
  • więcej czytelników bloga i więcej komentarzy, bo ja nie wiem, czy ktoś to w ogóle czyta... :(
Będę niesamowicie uradowana, jeśli spełnisz moje marzenie. 

Ciągle w Ciebie wierzę!

Twoja M.

9 komentarzy:

  1. Czyta, czyta :) trochę się pośmiałam, a pod koniec czytania stwierdziłam, że bardzo podobnie mógłby wyglądać mój list do św. Mikołaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki uniwersalny, co nie? :)
      Bardzo się cieszę, że ktoś to czyta i komentuje <3

      Jedyne co teraz tak myślę... no, nowego auta nie potrzebuję Kocham swoje Tico! :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bo Mikołaj to całkiem pozytywny gość. Zza tej brody nie widać, ale on się często uśmiecha :D

      Usuń
  3. Spełnią się te życzenia niematerialne, jeśli tylko sama staniesz się Mikołajem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytając twój list do Mikołaja, stwierdzam, że bardzo podobnie wyglądałby mój list.. Najbardziej jednak podoba mi się to , że prosisz o rzeczy które możesz osiągnąć je tylko i wyłącznie dzięki sobie. wg mnie najlepiej byłoby gdybyś założyła sobie kalendarzyk i na każdy dzień planowała co zrobic.. uwież wtedy jest o wiele wiele więcej czasu. Jednakże, sama proszę o większość zyczeń.. Masz 21 lat, to wcale nie tak dużo, jak stwierdzasz.. Cieszyć się z życia to podstawa. :) A co do czytania bloga to czytam , mam go w ulubionych.. Pozdrawiam oraz trzymam kciuki za spełnienie twoich życzeń :*

    OdpowiedzUsuń
  5. i ja czytaam :) może nie codziennie ale co jakiś czas jak mogę to tu zaglądam ;)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią :)
Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi niezwykle miło, że poświęciłeś mi czas.