poniedziałek, 16 grudnia 2013

10 rad jak nie przytyć w święta

Grudzień to dla mnie czas rozpusty. Już do 6.12 w moim pokoju wielki wór słodyczy. Mikołaj zaszalał! Aura do ruchu niestety nie zachęca, weekendy wolę spędzić na pieczeniu pierników i ich konsumpcji niż na spacerze, a najgorsze dopiero przed nami...

12 (lub więcej!) potraw, cały stół wypełniony po brzegi: karp, inne ryby, makiełki, ciasta, pierogi i uszka... a na dokładkę słodkości z i spod choinki. I jak tu trzymać dietę? O tym już dawno zapomniałam.


W święta na pewno nie schudnę. Nie biorę tego nawet pod uwagę. Można jednak postarać się, aby chociaż zachować swoją dotychczasową (niestety niemałą) masę... 

Jak to zrobić?

1. Nie przesadzaj z poszczeniem - Jeśli już kilka dni przed Wigilią jesz mniej, bo myślisz o pysznościach ze stołu - zjesz ich o wiele więcej! Przed świętami nie zapominaj o racjonalny, regularnym jedzeniu. Wtedy, gdy zasiądziesz do wigilijnego stołu nie pochłoniesz potraw razem z zastawą, a zjesz tyle ile potrzebujesz.


2. Nie obżeraj się - wiem, że to trudne. Babcia powtarza - "co tak malutko, nie smakuje Ci rybka?". Zaprzecz i powiedz, że chcesz spróbować wszystkich potraw, a jeśli zjesz więcej ryby to po prostu nie starczy Ci miejsca na resztę. Pomyśl sobie, że musisz zjeść tyle, aby po uczcie móc odejść od stołu od razu, a nie siedzieć przy nim jeszcze 2 godziny, bo pupa przykleiła się od ciężaru do kanapy. Podstawa to zdrowy umiar.

3. Zmień talerze - to nie nowość. Mniejsze talerze - mniej jesz. Gdy nałożysz sobie łyżkę sałatki na wielki talerz wydaje Ci się, że prawie nic tam nie ma i właśnie taką informację dostaje Twój mózg, który podpowie Ci za chwilę - "zjedz więcej! za mało". Gdy jednak tą samą porcję nałożysz na mniejszy talerz,będzie się wydawało, że zjadłaś więcej. 

4. Nie gotuj zbyt wiele - Wigilia Wigilią... Jest, kończy się i tyle. Jednak zazwyczaj mamy tyle jedzenia, że nie trzeba gotować w całym bloku/ w całej wsi przez cały kolejny tydzień. Może zamiast 2 garnków ryby po grecku wystarczy tylko jeden? Na wigilijną kolację na pewno starczy, a im więcej jedzenia, tym dłużej będziemy je jeść. Jeśli natomiast świąteczne jedzenie skończy się już w 2 dzień świąt to będziemy mogli powrócić do starych, dobrych, zdrowych nawyków żywieniowych, zacząć znów gotować zdrowo. 

5. Pij dużo wody - oszukasz wtedy żołądek, który pełny powie szybciej "dość". Woda pomaga także utrzymać przyśpieszony metabolizm, usuwa toksyny itd... same plusy!


6. Gotuj zdrowiej - mniej kalorii w jedzeniu, mniej problemów potem. Jestem fanką pieczenia, to mój sposób na stres. Rok temu upiekłam 2 rodzaje pierników, 5 rodzajów ciastek i kilka ciast. W tym roku planuję podobnie z małą różnicą! Nie będę sztywno trzymała się przepisów. Do pierników dodałam mniej cukru niż było napisane, a trochę więcej cynamonu i imbiru, które jak wiadomo pobudzają metabolizm. Są równie smaczne, a mniej kaloryczne. Co do innych potraw - postaraj się ograniczyć tłuszcz. Może w tym roku zamiast karpia smażonego na oleju upieczesz go w piekarniku? Na pewno wyjdzie równie pyszny!

7.Zwracaj uwagę na swoje picie - po pierwsze woda, o której już pisałam, po drugie: nie przesadzaj z alkoholem, bo on naprawdę tuczy!, po trzecie - pij ziołowe herbatki, po czwarte - po co Ci coca-cola? Wybierz kompot z suszu. Równie słodki, smaczniejszy, a zdrowszy... Chociaż trochę tego i owego też zawiera....

8. Nie zapominaj o ruchu! To bardzo ważne. Większość z nas w święta robi sobie dni lenia. To błąd. Jemy więcej to powinniśmy ruszać się więcej. Zamiast oglądać kolejną świąteczną komedię idź pobiegać, weź dzieci i psa na spacer, porzucaj się śnieżkami, przed telewizorem postaw rowerek, pokręć hula-hopem - cokolwiek. Nie tylko pomoże Ci to spalić większą liczbę kalorii, ale także nie utracisz przedświątecznej kondycji oraz łatwiej po całym tym zamieszaniu będzie Ci wrócić do starego trybu życia. Kilka dni przerwy bardzo demotywuje i naprawdę ciężko potem zwlec się z kanapy.

9. Pamiętaj o warzywach i owocach. Dodaj je do świątecznych potraw. Będzie to nie tylko smaczny, ale i zdrowy, lekki dodatek. Co więcej - jest to lepsza przekąska niż chipsy, batoniki, cukierki i lizaki z choinki.


10. Ciesz się Świętami! To ma być czas radości, spędź go z rodziną, nie licz kalorii. Jeśli troszkę pomyślisz, zmniejszysz porcję, nie zapomnisz o ruchu, zadbasz o zdrowe jedzenie, będziesz pić zdrowo - nie powinnaś przytyć. No może troszeczkę :) A nawet jeśli "po" pojawi się kilka kilogramów więcej to świat się nie zawali. Na pewno będziesz mieć motywację, żeby jakoś to zmienić i zrzucisz balast w szybkim tempie. Nie odbieraj sobie radości, ale jedz z głową! 


P.S. Przypominam o zbiórce pieniędzy dla Oliwki. Zróbmy jej prezent na święta. 
Tutaj wpłacamy pieniądze - nawet złotówka się liczy!

Tutaj dołączamy do wydarzenia i zapraszamy swoich znajomych. Im nas więcej, tym większa szansa na pomoc!

4 komentarze:

  1. Z mniejszym talerzem na pewno zastosuję u siebie :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę skorzystać z tych 10 rad :D
    +Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że w praktyce nie wygląda to tak kolorowo ;D

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią :)
Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi niezwykle miło, że poświęciłeś mi czas.