czwartek, 9 czerwca 2016

10 najczęściej popełnianych błędow podczas odchudzania

Próbujesz schudnąć, a nic z tego nie wychodzi? A może tracisz kilogramy, ale bardzo, bardzo powoli.
Przeczytaj ten krótki post zawierający 10 podpunktów co możesz robić źle. Może któryś z nich dotyczy właśnie Ciebie?
                                                         1. Jesz za mało! 
Gdy dostarczasz organizmowi zbyt mało kalorii, zaczyna on wariować. Może na początku waga będzie spadać, jednak w pewnym momencie ciało powie STOP, nie zrzucisz już ani grama, a możesz nawet przytyć. Czemu? Głodówki nie dostarczają organizmowi odpowiedniej dawki energii. Boi się on wtedy, że nadeszły gorsze czasy, metabolizm zwalnia i chce przygotować się na dni bez jedzenia i tak gromadzi się tłuszcz. Co więcej, możesz mieć poważne problemy zdrowotne. Poza tym, nawet jeśli uda Ci się schudnąć, to gdy tylko powrócisz do normalnego jedzenia (a powrócisz), to nie utrzymasz swojej nowej wagi, a będziesz miała do czynienia z efektem jojo. Jeśli chcesz przeczytać ile kcal dziennie powinnaś spożywać zajrzyj tutaj.

Hantle/piłka/pilates/basen?
2. Nie ruszasz się!
Zdrowe odżywianie to ok 70% sukcesu. Jednak nie zapominaj - ruch to zdrowie. Oczywiście możliwe jest zrzucenie zbędnych kg trzymając czystą miskę, ale warto? Po pierwsze proces ten będzie wolniejszy. Po drugie Twoje ciało nie będzie jędrne i ubite, a galaretowate. Poza tym, jeśli dołączysz do planu dnia chociażby 30 minutowy trening, nie tylko spalisz dodatkowe kalorie, ale także przyspieszysz swój metabolizm na kilka - kilkanaście kolejnych godzin.
 

3.Nie dostarczasz organizmowi wszystkich potrzebnych składników!
Monotonna dieta to wróg odchudzania i zdrowego życia. Diety typu: jedz tylko białko, jedz tylko jabłko, jedz tylko kaszę i banany są głupotą. Nasz organizm w pewnym momencie zacznie się buntować. Musicie dostarczyć mu wszystkich niezbędnych substancji odżywczych. I białko, i tłuszcz, i (o zgrozo!) węglowodany, a także całe mnóstwo witamin i soli mineralnych. Nawet jeśli uda Ci się schudnąć, to zaczną Ci wypadać włosy, skóra będzie sucha, twarz poszarzała, paznokcie wiecznie połamane. Po co Ci to? Dlatego najlepiej jeśli dieta układana będzie przez profesjonalistę, który uwzględni wszystkie aspekty i dopasuje ją specjalnie dla Ciebie. Jeśli nie ma takiej opcji, to jedz po prostu mniej (ale nie za mało - patrz punkt 1), bardziej regularnie i przede wszystkim- zdrowiej, a też schudniesz. Pamiętaj - zdrowe jedzenie może być smaczne i kolorowe.
Pyszna nadziewana papryka, mniam, mniam :)
                                                    4. Ćwiczysz ciągle to samo!  
Aktywność fizyczna jest bardzo ważna. Ważna jest także jej różnorodność. Na początku możesz chudnąć i chudnąć. Po pewnym czasie jednak Twoje ciało przyzwyczai się do danego ruchu i nie będzie on przynosił już takich efektów jak na początku. Najlepiej łącz trening aerobowy z siłowym, przeplataj bieganie z wizytą na siłowni. Następnego dnia pójdź na łyżwy, a w weekend poćwicz z Mel B. Zaskocz swoje ciało!


5. Pijesz za mało wody!
Po pierwsze - czasem myślisz, że jesteś głodna, a tak naprawdę jesteś odwodniona. Po drugie - gdy pijesz za mało to w Twoich ciele zostają toksyny i niepotrzebne substancje, które stopują spadek wagi. Po trzecie - gdy pijesz za mało, woda zatrzymuje się w organizmie, aby się nie odwodnił. Co za tym idzie jesteś opuchnięta, centymetry nie spadają, zaczynasz się frustrować. W ramach przypomnienia - czemu jeszcze warto pić wodę - przeczytajcie sobie tutaj.
p.s. ten punkt dotyczy mnie choć staram się jak mogę. I tak jest już lepiej. Kiedyś potrafiłam wypić max szklankę dziennie. Dziś staram się minimum litr wody + ziołowe herbaty.

6. Jesz produkty typu light!
Będąc na diecie często kupujesz produkty z napisem FIT, LIGTH, LEKKIE, MAŁO KALORII itd. Spójrz jednak obiektywnie na  etykietkę i zauważ, że może faktycznie, produkt ma mniej cukru niż jego "niezbyt lekki" odpowiednik, jednak ma za to więcej tłuszczu. Może ma mniej kalorii, ale za to ma więcej dziwnie brzmiących środków chemicznych. Jeśli chcesz schudnąć zdrowo zrezygnuj z takich produktów. Nie są one ani zdrowe, ani też często smaczne. Lepiej zjeść minimalnie mniejszą porcję normalnego produktu, niż faszerować się takimi świństwami z dziwacznymi słodzikami, które mają niby 0 kcal...

Owsianka z kiwi? Przepyszna.
7. Nie jesz śniadań!
Może jesteś leniem, może nie umiesz jeść rano, może nie masz pomysłu na śniadanie - nieważne! Musisz to zmienić. Jedzenie śniadania to podstawa zdrowego żywienia. To najważniejszy posiłek podczas dnia, o którym nie masz prawa zapominać. Gdy nie dostarczysz z samego rana (najlepiej w ciągu godziny od przebudzenia) organizmowi energii, będzie on o wiele głodniejszy, brzuch będzie burczał niesamowicie, a wieczorem dostaniesz napadu wilczego głodu, który zmieni się w kolejną fałdkę na brzuchu. Jedzenie porannego posiłku pobudza Twój metabolizm do ciężkiej pracy przez cały dzień. Nie warto! Testuj śniadania, sprawdź które służą Ci bardziej - węglowodanowe owsianki czy też białkowo - tłuszczowe jajecznice. Słuchaj swojego organizmu.

8.Nie jesz regularnie!
Jesz śniadanie o 9, a potem dopiero obiad po 16. To zbyt długa przerwa. Powinnaś jeść 3 duże posiłki podczas dnia, a pomiędzy nimi 2 przekąski. Najlepiej jeśli jadłabyś średnio co 3-4h. Po co? Po pierwsze - gdy nie jesz zbyt długo robisz się głodna, a podczas kolejnego posiłku zjadasz o wiele więcej niż gdybyś wygłodniała nie była. Po drugie - regularne jedzenie jest podstawą do utrzymania metabolizmu na dużych obrotach przez cały dzień. Oczywiście dostosuj swój grafik żywieniowy do swoich możliwości. Może łatwiej w pracy zjeść przekąskę, a po powrocie do domu obiad. Może jednak masz lunchboxa, do którego schowasz zdrowy i smaczny posiłek.

9.Podjadasz!
Nie można znowu popadać ze skrajności w skrajność. 5 posiłków to 5 posiłków, a nie np. 8 czy 9. Niestety, małe ciasteczko czy batonik to także posiłek. A często nie bierzemy ich pod uwagę. Jesteśmy dumni, że zjedliśmy 5 posiłków. Zapomnieliśmy jednak, że w międzyczasie dostarczyliśmy organizmowi kilkaset dodatkowych kalorii z małych, niewinnych przekąsek. Każda rzecz którą zjesz - liczy się! :) 

10. Masz złe nastawienie!
Ważysz się codziennie, zaplanowałaś sobie nierealny cel (5 kg w tydzień?!), porównujesz się z innymi, za szybko się poddajesz... To wszystko powoduje stres, który jest przyczyną odkładania się tłuszczu (szczególnie w okolicach brzucha, a odpowiedzialny jest za to między innymi niejaki kortyzol). Co więcej, wg mnie wszystko siedzi w naszych głowach. Jeśli założysz sobie, że będziesz chudła zdrowo i smacznie, bez żadnych głupot i będziesz się tego trzymać to tak też się stanie. Codzienne wchodzenie na wagę, może być dołujące. Efekty w postaci 100 gram nie zrobią na Tobie wrażenia. Poczekaj chociaż tydzień, a wtedy gdy zobaczysz -1 kg na wadze, poczujesz, że to już coś. Pamiętaj też, że jesteś (czy tego chcesz czy nie) tylko człowiekiem. Masz prawo mieć gorszy dzień, masz prawo zjeść czekoladę, masz nawet prawo iść do McDonalds. Ważne jednak aby nie była to codzienność. Jeśli nie jest - nie popadaj w paranoję. Zdrowie psychiczne jest równie ważne jak to fizyczne.

I jak, znalazłeś punkt o sobie? :)

5 komentarzy:

  1. moim głównym grzechem jest niekonsekwencja i później brak chęci powrotu na właściwe tory
    chciałabym żeby te zasady o których piszesz były już na zawsze w moim harmonogramie dnia, ale tak łatwo pójść na łatwiznę... nawet wychodząc z domu bez śniadania i później wracać i jeść po powrocie do domu, koszmar..

    OdpowiedzUsuń
  2. Idealny post dla osób, które podczas odchudzania zaczynają wątpić w siebie samych. Polecę go dla moich znajomych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To są bardzo 'proste' błędy, ale niestety chyba każda z nas przez to przechodziła :D Niby każdy powie, że to przecież logiczne, a jednak nie potrafimy się ogarnąć :) Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podjadanie...
    Ciągle z tym walczę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto wiedzieć takie rzeczy, dzięki wielkie :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią :)
Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi niezwykle miło, że poświęciłeś mi czas.