niedziela, 18 stycznia 2015

Dobre myśli

Ostatnio namnożyło mi się mnóstwo blogowych zaległości. Niezbyt mam czas na przeglądanie ulubionych stron, a co dopiero na naskrobanie kilku zdań. Moje życie obecnie jest bardzo monotonne - nauka, uczelnia, wolontariat/warsztaty, projekty... Nie odpowiedziałam jeszcze na nominacje z Liebster Award z zeszłego roku (ogromnie mi wstyd :( ), ale postanowiłam jednak w pierwszej kolejności odpowiedzieć na wyzwanie Zdeterminowanej Any i trochę powspominać.

"Nominacja Dobrych Myśli ma na celu przypomnienie sobie ważnych dla nas chwil. Takich, które malują uśmiech na naszych twarzach i powodują, ze nawet pochmurny dzień staje się piękny." 

No to zaczynamy!

1. Narodziny mojego Rodzeństwa - to na pewno jedna z szczęśliwszych chwil w moim życiu. Chociaż czasem kłócę się z moją 5 lat młodszą siostrą - bardzo ją kocham i jest dla mnie naprawdę ważna. Jej narodziny pamiętam dość słabo, jednak pamiętam, że bardzo wyczekiwałam aż się urodzi, a w drodze ze szpitala do domu śpiewałam jej piosenki, które poznałam w przedszkolu :) Narodziny brata pamiętam już doskonale ze względu na swój "zaawansowany" wiek. Maciuś jest ode mnie 18 lat młodszy, a pojawienie się tak małego dziecka w rodzinie, gdzie wszyscy już praktycznie dorośli to naprawdę olbrzymie szczęście. Świat staje się o wiele radośniejszy i nabiera wielu barw (także na ścianach i szafach :))

2. Szalony wyjazd do Anglii po maturze. Pojechaliśmy tam z Pawłem do mojej mamy, więc nocleg mieliśmy zapewniony. Mimo wszystko do teraz dziwię się własnej odwadze. Decyzje podjęliśmy w jakieś 2 dni. Wykupiliśmy prom, ubezpieczenie na auto i wyruszyliśmy! Bez funta w kieszeni, nawet na parkingi czy opłaty ;) Całą drogę auto prowadził Paweł, co też nie było rozsądne, bo po ok 10 h jazdy, zmęczony, w ciemności nagle musiał zacząć jeździć po lewej stronie jezdni. Za nami jechał Anglik, który non stop świecił nam długimi po oczach. Pamiętam, że zwalnialiśmy, prawie stawaliśmy na poboczu żeby nas wyprzedził - jednak ten uparcie cały czas siedział nam na zderzaku. 
Cały pobyt w UK wspominam bardzo dobrze - szukanie pracy, pierwsze większe pieniądze, zarobione przez siebie, mnóstwo zakupów odzieżowych, nocne oglądanie filmów. Już pominę, że to właśnie tam nabawiłam się dodatkowych kilogramów, z którymi męczę się do teraz :)

3. Wyjazdy do babci do Kalisza podczas wakacji. Jako dziecko spędzałam tam czasem miesiąc. Do teraz wspominam te beztroskie dni. Długie spanie, pyszne śniadanie przygotowane przez babcię, zero zobowiązań i zmartwień, bieganie całymi dniami na dworze, siedzenie na kocu pod orzechem i bawienie się w szkołę lub w dom, a wieczorem potajemne oglądanie filmów, których rodzice na pewno nie pozwoliliby mi oglądać :)

4. Z najświeższych wspomnień to ostatnie wakacje i wyjazd nad nasze polskie morze w raz z rodziną i Pawłem. Wszyscy bliscy w komplecie, piękna pogoda, piasek, słońce, fale, mewy, spokój, odpoczynek, cisza - marzenie! Tęskno mi za tym bardzo. 

5. Dostanie się na wymarzone studia. Nawet dziś szukając zupełnie innych dokumentów natrafiłam na list z uczelni z decyzją o przyjęciu na psychologię. Byłam wtedy taka szczęśliwa i dumna. Spełniło się moje marzenie, pokonałam tylu konkurentów na moje miejsce. Co prawda wyobrażenie o tym kierunku miałam trochę inne, jednak teraz podjęłabym taką samą decyzję. Może nie będę zarabiać kokosów, ale robić coś co lubię, a chyba to jest w życiu ważne, prawda? Poza tym, zawsze śmiałam się, że jestem idealną kandydatką na żonę bogatego męża...:)


6. Wszystkie moje pobyty w Chorwacji. Byłam tam 7 razy i pojadę tam tylko kiedy będę mogła. Ba! Mogłabym tam zamieszkać. Piękny kraj, prześliczne widoki, zdrowe owoce prosto z drzewa, przyjaźni ludzie, morze i idealna dla mnie pogoda. Każda minuta spędzona w takim otoczeniu jest tą wartą zapamiętania. 



Myślę, że mogłabym tak jeszcze pisać i pisać, bo fajnych momentów w moim życiu było całkiem sporo. Niestety jednak muszę zejść na ziemię. Obiecuję sobie jednak, że będę wracać do tych myśli częściej niż wcześniej. Odprężyło mnie to niesamowicie. Dlatego też do zabawy mianuję każdego, kto chce powspominać. Możecie to zrobić albo w domowych zaciszu, albo pochwalić się na blogu.

Zapraszam! ;)

8 komentarzy:

  1. Nigdy nie byłasm na Chorwacji ,ale kiedyś moze pojadę

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak młodszego brata też zawsze chciałam mieć, ale cóż... rodzice mnie nie posłuchali :) W Chorwacji jeszcze nie miałam okazji być :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że wzięłaś udział w zabawie! :)
    Fajne wspomnienia, zazdroszczę pobytu w Chorwacji! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chorwacja, moje marzenie :)
    Dostanie się na wymarzone studia - dokładnie wiem jak się wtedy czułaś, bo sama tak miałam u siebie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzy mi się Chorwacja, Egipt, Barcelona.. Ale do tych marzeń mi tak jeszcze daleko :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze jest powspominać te dobre momenty i wracać do nich, bo od razu robi się cieplej na serduszku - zwłaszcza w taikie ponure, zimowe dni ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba właśnie znalazłam pomysł na kolejny wpis :)
    ________

    Natalia, http://pieceofsimplicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo pozytywnie ;)
    Jaj mi się marzą wycieczka do Angli i dobre studia... :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią :)
Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi niezwykle miło, że poświęciłeś mi czas.