niedziela, 27 września 2015

5 celów na najbliższy miesiąc

Nowy rok akademicki, nowe wyzwania, nowe plany... :)
Z własnego doświadczenia wiem jednak, że nie warto porywać się z motyką na słońce. Najbliższy miesiąc ma być dla mnie przyjemnością, a nie katorgą. Ma pomóc mi przybliżyć się do moich celów, ale nie może mnie przytłoczyć. Mam swoje stałe plany pt. zdrowo się odżywiać, pić więcej wody, nie zamartwiać się zbytnio itd. Mam też jednak kilka konkretniejszych, które są bardziej ilościowe niż jakościowe.

Mam 5 celów, które chcę zrealizować do 31.10.

1. Mam zamiar zadbać o siebie i swój relaks. Pomoże mi w tym długa, ciepła, relaksacyjna kąpiel z bąbelkami, solą, świeczkami i co mi tylko przyjdzie do głowy. Niby nic, prawda? A jednak czasem trudno znaleźć mi na to czas, bo zawsze jest coś do zrobienia co zabiera mi czas na długą kąpiel i w końcu i tak, jak co dzień, kończę pod prysznicem. Basta! 4 razy podczas tego miesiąca mam znaleźć czas. I tyle

2. Moje włosy są ostatnio suche, puszą się niesamowicie i straciły trochę blasku. Czas coś z nimi zrobić. Jeszcze zanim nadejdzie zima. Pomoże mi w tym ich olejowanie. Chcę zrobić to minimum 6 razy w ciągu najbliższego miesiąca. O samym olejowaniu planuję osobny post. Najprawdopodobniej będę olejować włosy olejem kokosowym lub rycynowym. Czas pokaże.

3. Niby coś prostego, niby coś oczywistego, a jednak z motywacją ciężko. O czym mowa? O treningu. Chcę poćwiczyć minimum 12 razy po 40 min. Planuję wrócić na basen, chcę też ćwiczyć w domu z obciążeniem. Może udam się na siłownię. Co ważne - nie wliczam do tego innych aktywności takich jak: hula-hop czy twister. 

4. 12 razy w miesiącu chcę też napić się drożdży. To idealny czas na wzmocnienie włosów, paznokci, odporności. O drożdżach także planuję osobny post. Napomnę tylko, że 12 razy to całkowite minimum. Chciałabym pić je codziennie, ale wiem, że może być mi trudno. Dlatego też najbliższy miesiąc jest miesiącem przygotowawczym. W listopadzie chciałabym już pić je codziennie. 

5. Mój ostatni cel dotyczy koktajli, które jakiś czas temu dostałam do testowania. Co prawda piłam je już jakiś czas, ale remont, przeprowadzka i nieregularny tryb życia utrudniały mi przetestowanie tego produktu w taki sposób, jak założyłam na wstępie. Dlatego od jutra koktajl piję codziennie.

Aby łatwiej było mi dotrzymać swoich postanowień przygotowałam tabelkę, która już zawisła na mojej tablicy korkowej. Dzięki niej uda mi się monitorować co muszę robić i o czym nie mogę zapomnieć.

A Wy macie jakieś plany na najbliższy miesiąc? :)




sobota, 26 września 2015

Rok wyzwań - ostatnia lista

Za kilka dni minie 3/4 roku. A przecież dopiero przed chwilką świętowaliśmy początek tego 2015 roku. Za 3 miesiące kolejny Sylwester, kolejne plany noworoczne.

Mamy jednak okazję wykorzystać czas, który jest teraz. Nie musimy czekać na nowy rok, nowy miesiąc czy poniedziałek, aby starać się zmienić/poprawić coś w naszym życiu czy też po prostu dobrze spędzić ten czas. 

Wykorzystajmy ten rok do końca, wyduśmy z niego tyle szczęścia ile się da!
Dlatego przygotowałam dla Was ostatnią już, czwartą listę zadań z serii Rok wyzwań.
Niektóre zadania są proste, niektóre to sama przyjemność, niektóre wymagają od nas trochę czasu i poświęcenia. Mam nadzieję, że dzięki nim przez te 3 miesiące rozwiniemy się trochę. Zadbamy o swoje zdrowie, o urodę, trochę wzmocnimy ciało, ugotujemy przepyszne rzeczy, poczujemy się jak dzieci i spędzimy naprawdę dobry czas.

Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć powodzenia! :)
Jeśli ktoś ma ochotę wydrukować sobie w listę - śmiało piszcie do mnie w prywatnych wiadomościach na fb, albo przez maila i na pewno uzyskacie plik w pdf w lepszej wersji do druku.

p.s. Ostatnio zaniedbałam bloga, przyznaję się bez bicia. Ostatnie miesiące jestem trochę na bakier z internetem i komputerem. Jednak lista zadań i długie jesienne wieczory na pewno spowodują, że w niedługim czasie pojawią się tutaj nowe posty. Będzie o drożdżach, o olejowaniu włosów, o stawach i o rozwoju.